Blog > Komentarze do wpisu
chorobowa lekka panika
Okazuje się, że poniedziałkowy ból głowy wcale nie był wymówką, żeby nie iść na basen. Wczorajsza lekka gorączka, skończyła się ewakuacją Weroniki z przedszkola o 14. Wyglądała na chorą. Nawet nie chciała iść do apteki w drodze do domu, tylko czekała w samochodzie. W domu od razu wskoczyła do łóżka i zasnęła. Nie zdążyłam jej nawet dać syropu przeciwgorączkowego. Gdy się obudziła to była w ciut lepszym humorze. Wypiła syrop, gorączka spadła i dziecko się ożywiło. Niestety o 3 nad ranem syrop przestał działać i Weronika zaczęła marudzić. Wzięłam ją do nas do łóżka, a ona zgotowała nam "niespodziankę" Wzięła i zwymiotowała. Cóż przynajmniej w końcu jestem zmuszona wyprać pokrowiec od materaca.
Dziś jest lepiej. Weronika siedzi u babci. Nie wiem specjalnie czy panikować i lecieć bić się w przychodni o wizytę u lekarza, czy przeczekać do poniedziałku i zarejestrować się jak człowiek po stu milionach telefonów. Mogłabym też iść na dyżur do przychodni, ale jakoś dziwnym trafem podejrzani lekarze na tych dyżurach siedzą ( tzn ich kompetencje są bardzo podejrzanie wątpliwe), no i o której lecieć na ten dyżur. Niby zaczyna się o 18, ale znając życie i to że dużo osób nie dostało się na wizytę w godzinach pracy przychodni, to o tej 18 będzie masakra. Może więc te dwie trzy godzinki poczekać w domu i pójść koło 20? I czy w ogóle iść na ten dyżur. Co prawda dziś naczytałam się w necie, że świńska grypa znów atakuje i to z większą siłą niż w zeszłym roku, a z racji brzucha jestem w grupie ryzyka, więc trochę panikuję.
Wczoraj dziecko stwierdziło, że jej wcale nie będzie przeszkadzać, że jej mąż i brat będą mieć tak samo na imię. W końcu babcia tez tak ma i daje radę. Cóż z uwagi na wielkie rozczarowanie potencjalnym bratem, miała być siostra, Weronika wybiera imię. Zaczęło się od  Jasia. Potem był Adrian, potem Michał, a teraz znów jest Adrian. Adrian to jej narzeczony z przedszkola. Kochają się. Jeszcze się nie całowali, bo w przedszkolu nie wolno. Posiadanie przedszkolnego narzeczonego nie zmienia faktu, że sąsiad Mateusz też jest jej narzeczonym. W końcu od przybytku głowa nie boli. Podobno.
Wracając do chorób. Czytając forum Oszczędzamy, zawsze dziwiłam się, czemu pozycja apteka opiewa u większości dyskutantów tak pokaźną kwotę. Ileż można w tej aptece wydawać nie będąc przewlekle chorym. Otóż przejrzałam też swój budżet tylko z tego roku i okazuje się że moja pozycja apteka też jest niczego sobie. W zasadzie to tylko w sierpniu i wrześniu wydałam w aptece w granicach 20 zł. Ba! był taki miesiąc że zostawiłam w tym przybytku prawie 500 zł. Co ja tam takiego kupowałam? Nie jestem fanką lekarstw, jak mnie głowa boli to nie lecę od razu po tabletkę, mimo że reklama mówi,że nie warto się męczyć. Coś czuję, że znowu się zaczyna. 
środa, 13 października 2010, lacktris

Polecane wpisy

  • Nowy adres

    Po dwóch latach przerwy postanowiłam wrócić do blogowania. Tym razem pod nowym adresem: lacktris.blogspot.com

  • No i poszedł sobie

    Czas jak wiadomo leci strasznie szybko. Ledwo co się urodził, a tu bach i już po pierwszych urodzinach. Nie obyło się bez wróżb urodzinowych. Kolega podobnie ja

  • Wychowawcza porażka :-)

    Nauczona doświadczeniem przy Weronice, postanowiłam sobie, że pan Rafał słodyczy zakosztuje nie wcześniej niż w trzecim roku życia. Jakież płonne moje nadzieje

Komentarze
2010/10/14 18:31:23
Czyli to będzie rok chłopaków! :))
Super.
Polecam śpiochy w Tesco. W fajnych męskich kolorach :)))